
Wczoraj widziałem odcinek serii The Iconoclasts , w którym Laird Hamilton i Eddie Vedder surfują i spędzają razem czas w okolicach posiadłości Lairda na Maui. W pewnym momencie Laird mówi, że talent to taka nie do końca jasna sprawa bo z jednej strony na coś ci pozwala ale z drugiej zawsze cię gna coraz dalej i dalej. Zawsze trzeba być lepszym niż poprzednio. Zawsze jest kolejna granica do przekroczenia.
Pomyślałem o tym oglądając zdjęcia Benjamina Kraina bo nie mam wątpliwości, że Krain ma niezwykły talent. Podziwiam jego zdjęcia, kompozycję, kolorystykę i umiejętność uchwycenia chwili, w której zawiera się cała historia warta opowiedzenia. Krain też pewnie nie jedną granicę przekroczył by zrobić jeszcze doskonalsze zdjęcie. Myślę, że było warto.


