Styl Miasta

RSS

Wpisy | Komentarze

TAGI:


+ zobacz wszystkie
+ archiwum
     






Damian Didenko


Tytułem patriotyzmu lokalnego chciałbym zachęcić do odwiedzenia bloga Damiana Dideńko, który jest młodym ilustratorem i twórcą komiksów. Jego prace mają coś z Jamiego Hewletta i jestem bardzo ciekaw, co może z nich w przyszłości wyniknąć.

Mateusz Kołek

Jeszcze parę lat temu Polska była zupełnym bezrybiem jeśli chodzi o nowoczesny design i ilustrację. Wśród artystów dominowały inspiracje Tatrami i ewentualnie własną depresją. Czasy się jednak zmieniają i coraz więcej rodaków tworzy rewelacyjną sztukę.

Przykładem niech będzie Mateusz, którego ilustracje tym bardziej do mnie przemawiają, że widać w nich inspirację Miyazakim. A Miyazaki to miszcz.

swieta po wlosku

Świętowanie Bożego Narodzenia we Włoszech i w Polsce wygląda nieco inaczej. Inne są zwyczaje spędzania Wigilii oraz dni świątecznych. Włosi uroczysty posiłek jedzą dzień później, kiedy indziej przychodzi do nich Mikołaj, a zamiast choinek wolą szopki… a do tego nie jedzą karpia! Co kraj to obyczaj.

Nie Wigilia, ale pierwszy dzień świąt


Jak wygląda włoska wigilia? W naszej tradycji jest to najbardziej uroczysta cześć Świąt Bożego Narodzenia, u Włochów sprawa wygląda jednak nieco inaczej. Do wigilijnej kolacji Włosi nie przywiązują wielkiej wagi. Dla nich najważniejszy jest sam dzień Bożego Narodzenia i świąteczny obiad, spędzany w rodzinnym gronie. Zwyczajowo świętowanie nie ogranicza się do dań obiadowych, a cała uroczystość przedłuża się do samej kolacji. Owszem sama wigilia spędzana jest przy świątecznym drzewku, ale bez suto zastawionego stołu i bez tradycyjnych dań. Wigilia jest raczej czasem oczekiwania na pasterkę. Rzymianie mają szansę wybrania się na Plac św. Piotra, gdzie corocznie w godzinach wieczornych odsłaniana jest wielkich rozmiarów szopka.

(more…)

why ?

Pierwsze pytanie, jakie sobie zadałam po krótkim przeglądzie reklam ze świata, a konkretniej „z zachodu”, dlaczego u nas tego nie ma? Dlaczego billboardy są tak mało oryginalne? Dlaczego brakuje rewolucyjnych (czytaj: ciekawych, zaskakujących) rozwiązań? Jedyne, co do tej pory mogło nas zaskoczyć w reklamie ulicznej (nazwijmy ją tak ze względu na usytuowanie) to, o ile dobrze pamiętam, „Kubuś” wystający poza kontury billboardu… poza tym nic, nuda. Tak zwany abient póki co raczkuje w naszym kraju, dlatego podkreślając tą pustą niszę, przedstawiam to, czego na co dzień nie mamy, a szkoda:

(more…)

Enrico Nardi

Dzisiaj o kolejnym Włochu, który miał swój duży wkład w kształtowanie włoskiego stylu. W jego przypadku dotyczy to motoryzacji. Bohaterem tego wpisu jest Enrico Nardi. Urodzony w 1907 roku w Bolonii, zasłynął jako kierowca rajdowy, ale także jako inżynier i projektant. Pracował dla Lancii, początkowo jako mechanik, później jako kierowca, aż w końcu w charakterze doradcy właściciela – Vincenza Lancii. 

Od początku był związany z motoryzacją, samochody były źródłem  jego utrzymania i pasją (kto nie marzy o taki połączeniu). Sukcesy osiągnął przede wszystkim jako rajdowiec, ale także jako założyciel i twórca włoskiego stylu w przemyśle samochodowym. Spod jego rak wyszły takie auta jak: Nardi-Monaco Chichibio, a także Fiat 508, który zaważył o jego sławie.
Wielokrotnie brał udział (i osiągał sukcesy) w Mille Miglia (w tłumaczeniu na polski „Rajd tysiąca mil”). Jest to historyczny rajd samochodowy przebiegający drogami publicznymi północnych Włoch, organizowany w latach 1927-1957. Po dwudziestu latach impreza została wznowiona, dzisiaj biorą w niej udział właściciele starych, klasycznych samochodów sportowych. Enrico Nardi rajd ukończył wielokrotnie, jadąc między innymi Fiatem 508 i Lancią Augusta Berlina.

Enrico Nardi zasłynął jako rajdowiec, został też okrzyknięty założycielem włoskiego stylu w przemyśle samochodowym. Tak taż jest pamiętany.

(more…)