Panowie Bartek i Piotrek Waglewscy, wraz z Michałem Sobolewskim, zrobili najlepszy zespół na świecie. Tak o, wzięli, zrobili i jest. The Black Keys przychodzi na myśl, ale Kim Nowak podoba mi się jeszcze bardziej. Zapraszamy na Śląsk z koncertami. :)

M.I.A. ostro promuje swój nowy album wywołując przy okazji wiele kontrowersji. Pokłóciła się z New York Timesem, Diplo twierdzi, że jedyne dobre kawałki na nowej płycie to te trzy, które sam zrobił, Lady Gaga dostaje się przy okazji każdego wywiadu i tak dalej. A jednak, mam słabość do tej dziewczyny.


Nie chcę iść na całość w wyrażaniu uwielbienia dla tego wykonania utworu Dear God 2.0. Nie chciałbym kogoś zniechęcić ckliwą paplaniną. Gdybym jednak miał iść na całość w wyrażaniu uwielbienia dla tego utworu, brzmiałoby to tak:
Zamknij drzwi i zasuń zasłony.
Zrób sobie drinka, albo ulubioną herbatę i usiądź wygodnie. Postaraj się naprawdę celebrować te 4 minuty i 44 sekundy. Niech to będą 4 minuty i 44 sekundy, w których czujesz swoje istnienie. Poczuj, że oddychasz i że nie zawsze tak będzie. Zdaj sobie sprawę z tego, jak pięknie jest słyszeć dźwięki. Jak pięknie jest pozwolić się nieść dźwiękom ułożonym przez kogoś z troską i uwagą. Ta muzyka, jeśli jej pozwolisz, na zawsze wplecie się w materiał Twojego życia. Będzie żyła w Tobie jak zwierzątko zwinięte w kłębek. Wybierz uważnie wspomnienia, dla których stanie się ścieżką dźwiękową. Powinny być najpiękniejsze. Powinny być wieczornym wiatrem na plaży i odblaskiem księżyca w wodzie. Powinny być burzą nadchodzącą w błyskach i pomrukiwaniach, kiedy jesteś już w domu. Powinny być winem, kiedy masz je z kim dzielić.
Potem jeszcze wspomniałbym o tym, jak The Roots postanowili grać codziennie u Jimmiego Fallona i jak taki rodzaj codziennego poświęcenia muzyce potrafi przynieść niezwykłe rezultaty. Ale nie chcę nikogo zniechęcić.
Lucia jest skrzypaczką i gra skrzypaczkę w serialu Treme. Trochę tak, jak z wamirami udającymi ludzi udających wampiry.
Lucia jest śliczną dziewczyną i pięknie rzępoli. Dlatego, jeśli ktoś skłaniałby się akurat ku słuchaniu pięknych kobiet grających na skrzypcach, to zapraszam poniżej.
A przy okazji, Treme jest najpiękniejszym serialem jaki widziałem. Jazz najwyższej klasy sączy się z każdego ujęcia, a z postaciami chciałbym pójść na piwo. A potem jeszcze jedno. I jeszcze jedno. Właściwie, to chętnie bym się przeniósł do Nowego Orleanu.
>
