
Adriej Tarkowski namalował polaroidem piękne obrazy Rosji. Polaroid jest moją nową zabawką więc nie mógłbym nie wrzucić linka.
![]() |
7.07.2010Look Around You5.07.2010shinya kimura30.06.2010Reklama auta28.06.2010Pragakim nowak 22.06.2010M.I.A. jeszcze raz21.06.2010The Roots Dear God 2.018.06.2010Lucia Micarelli16.06.2010Pan Zimbardo i czas8.06.2010John Frusciante - Here, airPolaroidy Tarkowskiego 1.06.2010Levi's Pioneer Sessions: She & Him31.05.2010Aphex Twin - Metz - 15.05.2010notre jour viendra 28.05.2010Romain-Gavras26.05.2010Sir Ken Robinson o edukacjiCharlotte Gainsbourg: Time of the Assassins 25.05.2010Nick Cave & The Bad Seeds - Hold On To Yourself21.05.2010Write Your Future20.05.2010Adriana Lima VogueSztuczny Motyl 12.05.2010M.I.A - xxxo11.05.2010Nike GS Polo10.05.2010Katowice - stolica kultury7.05.2010Employee Not Found6.05.2010How To Destroy Angels3.05.2010Frusciante i Omar Rodriguez Lopez29.04.2010M.I.A Born Free p. II26.04.2010M.I.A BORN FREE23.04.2010TREME | |||||
|
|
|||||
|
Adriej Tarkowski namalował polaroidem piękne obrazy Rosji. Polaroid jest moją nową zabawką więc nie mógłbym nie wrzucić linka.
Dzięki za linki Majk. ;)
Dziś wrzucam coś trochę starszego (tak, 2002 rok był dawno temu) i dobrze się składa, bo starość jest właśnie tematem wystawy Gillesa Barbiera. Wszystko, nawet supermoce, przemija. Władza, pieniądze, wiedza, uroda, dobra materialne - tylko pożyczamy te rzeczy na jakiś czas. Jak powiedział Benjamin Button: People always ask me If I know Tyler Durden. Yyy, nie, stop. Jeszcze raz. Jak powiedział Benjamin Button:I don’t have much to leave… few possessions, no money really… I will go out of this world the same way I came in, alone and with nothing. To nie koniecznie jest złe. Tak po prostu jest i zawsze było. Bo z drugiej strony Benjamin Button powiedział też: For what it’s worth: it’s never too late or, in my case, too early to be whoever you want to be. There’s no time limit, stop whenever you want. You can change or stay the same, there are no rules to this thing. We can make the best or the worst of it. I hope you make the best of it. And I hope you see things that startle you. I hope you feel things you never felt before. I hope you meet people with a different point of view. I hope you live a life you’re proud of. If you find that you’re not, I hope you have the strength to start all over again. Życzę Wam dobrze wykorzystanego poniedziałku. :)
Ostatnie wpisy zdają się podążać w jakimś sobie tylko znanym, nostalgicznym kierunku, pozwólmy więc prowadzić się dalej. Spotkaliśmy już na swojej drodze Verne’a i animowanego iluzjonistę. Dziś czas odwiedzić dawno nie widzianego rodaka, którego również czeka (re)animacja. Mowa o Brunonie Schulzu, który obok Josepha Conrada, Stanisława Lema i Ryszarda Kapuśćińskiego, powinien być, moim zdaniem, jednym z naszych głównych, literackich produktów eksportowych. Bracia Quay - amerykańscy filmowcy znani z miłości do słowiańskiej szkoły animacji - zamierzają zabrać się za przełożenie Sanatorium pod klepsydrą na obraz filmowy. Panowie Quay mają już doświadczenie w animowaniu utworów Schulza. W 1986 roku sfilmowali Ulicę Krokodyli, efekt tego przedsięwzięcia zamieszczam poniżej. Myślę, że po nowym filmie możemy się spodziewać podobnego klimatu. Nie jest to (podobnie jak proza Schulza zresztą) mój ulubiony rodzaj sztuki, jednak ta mroczna i surrealistyczna atmosfera zostaje na zawsze w zakamarkach pamięci. Hans Bellmer przychodzi na myśl jako kolejny urodzony w Polsce artysta tworzący w bardzo podobnej stylistyce. BMW od połowy lat siedemdziesiątych realizuje projekt, w ramach którego co roku jeden znany artysta maluje samochód BMW według swojej wizji. Właśnie rusza edycja 2010 tego projektu, a artystą wybranym przez BMW w tym roku został Jeff Koons. Przepiękne zdjęcia poprzednich modeli można znaleźć na stronie New York Timesa. Poniżej kilka przykładów.
|
||||||