Prezent gwiazdkowy z rodzaju tych, przy których powstaje pytanie dla kogo właściwie jest. Dla niej czy dla niego? Gustownie zapakowany zestaw pięciu par majteczek ma gwarantować lekcje francuskiego jakich nie da się zapomnieć. Na każdej z par nadrukowano francuską frazę i jej angielskie tłumaczenie. Bardzo seksowne, bardzo eleganckie i absurdalnie drogie. Za zestaw firma Kiki De Montparnasse chce 325$. Na pewno można robić to taniej, ktoś ma ochotę?
Oto wszystkie pięć fraz (nie podejmuję się tłumaczenia ich na polski):
mange-moi (eat me)
baise-moi (fuck me)
aime-moi (love me)
fesse-moi (spank me)
attache-moi (tie me up)
