Piękna królowa Bling-Bling powraca z nowym klipem “Wind It up”. Gwen brzmi dziwnie u progu 2007 roku a to z winy Fergie, która po prostu zerżnęła od niej styl i manierę śpiewu. Teraz obie panie brzmią tak samo. Już przy poprzedniej płycie miałem wrażenie, że Gwen z kolei podkrada pomysły od M.I.A..”Wind It Up” nie przynosi zmian. To kontynuacja stylistyki z poprzedniego albumu i szkoda, że nowy singiel nie ucieka dalej od konkurencji. Jednak Gwen Stefani to marka, która jest w stanie sprzedać wszystko. Fascynacja Bling-Bling, loga, powtarzające się motywy, Harajuku Girls, własna kolekcja ciuchów - to elementy, z których Gwen buduje imperium, przy którym dokonania Madonny wydadzą się śmieszne. Przy okazji, najnowsza kolekcja ciuchów to Harajuku Lovers.
