Ostatnimi czasy denerwuje mnie taka grzeczna i wypolerowana muzyka. Royksopp, tak jak Moby, tworzą muzykę, która ma w sobie wiele dobrego ale nie bez powodu tak chętnie wykorzystywana jest w reklamach. Przypomina zapakowany w błyszczący plastik produkt w supermarkecie. Nic więc dziwnego, że ludzie od reklamy bez wahania sięgają po nią by reklamować zapakowane w błyszczący plastik produkty dla supermarketów.
Ok, ale to tylko dygresja bo tak naprawdę ten post jest o świetnym klipie do utworu Royksopp zatytuowanego Happy up here. Klip też jest przyjemny i błyszczący ale jakoś mniej plastikowy.
