To jeden z tych momentów kiedy myślę sobie, że przyszłość to fajne miejsce. I dobrze, że już tu jest. I nazywa się Janelle Monae. I miesza tyle cudownych elementów, które kocham, że aż mnie zatyka z wrażenia. Wyobraźcie sobie, że James Brown odradza się w przyszłości jako android-kobieta o ślicznej buzi i imieniu Janelle. Wyobraźcie sobie, że do softu tego androida wkradło się trochę osobowości Elvisa i szczypta Niny Simone. Obawiam się, że niejeden łowca androidów straci dla niej głowę.

03-05-2008 12:13
Gdzie można zdobyć jej album? Przegrzebałam sieć i nic!
07-05-2008 10:59
dzien dobry ;]
nie wiem, ale tez szukam :P