Zastanawialiście się kiedyś do czego nam są ubrania? Co skrywają? Być może nasze nieposkromione żądze, które nieprzystają do cywilizowanego świata? A może to właśnie zasłanianie je potęguje?
Być może skrywamy lęk, że jesteśmy inni. A może ubrania maskują to, że jesteśmy tacy sami? Być może są pożywką dla ego. Utwierdzają nas w przekonaniu, że ja i Ty to osobne i z gruntu różne od siebie zjawiska.
Ale wiecie co? Ciało to po prostu ciało. Zwykłe, normalne ciało. Nie te sfotoszopowane laski na billboardach, nie Beckham w bokserkach i makijażu - to jest właśnie zakrywanie, nęcenie, kuszenie. A kiedy ten pierwszy głód ciekawości jest zaspokojony okazuje się, że seks to piękna, lecz całkiem zwyczajna czynnosć. Dokładnie jak jedzenie czy picie; a nagość jest zupełnie normalna.
