
Skelewagsy bardzo mi się spodobały. Nie tylko zasiedlają miejskie przestrzenie takie jak ścieki, popękane chodniki czy pordzewiałe drzwi, ale jeszcze robią to w wielkim stylu. Skelewags to tak jakby Tim Burton spotkał się z Banksy’m. Ten pomysł ma wielki potencjał. Łatwo mi na przykład wyobrazić sobie skelewagsy na koszulkach czy jako kreskówkę w TV. Mam tylko nadzieję, że nie będą reklamowały proszków do prania. Ich twórcą jest niejaki “Chewie” i jak na razie to wszystko, co wiem. Żeby dowiedzieć się czegoś więcej, poczekajmy na stronę, która póki co jest w budowie.


